Familia Sobolewskich
Rodzina Sobolewskich to zgrana, pełna ciepła i energii rodzina, składająca się z rodziców — Michała i Olgi — oraz czterech córek: Aurelii (13 lat), Laury (8 lat), Glorii (5 lat) i Rozalii (2 lata) i syna Marcela.
FAMILIA SOBOLEWSKICH
To osoby otwarte, radosne, zaangażowane i kreatywne, które z pasją podchodzą do wspólnego spędzania czasu. Cechuje ich wyjątkowa wrażliwość artystyczna, duch wspólnoty oraz ogromna potrzeba wyrażania siebie poprzez muzykę. Michał i Olga tworzą w swojej rodzinie stabilną i inspirującą przestrzeń dla swoich dzieci, kładąc nacisk na rozwój artystyczny i rodzinne więzi.
DOŚWIADCZENIE
Rodzice mają za sobą wieloletnią praktykę muzyczną, wspólnie śpiewają już od ponad 30 lat, z czego od 25 lat działają w chrześcijańskim kwartecie „Bliżej Nieba”. Michał komponuje i aranżuje muzykę, szczególnie w nurcie jazzowym i dziecięcym. Dzieci również rozwijają się muzycznie: Aurelia ukończyła szkołę muzyczną I stopnia w klasie fletu i gra na fortepianie, Laura rozpoczęła naukę gry na skrzypcach. W domu obecnych jest wiele instrumentów, od klasycznych po bardziej egzotyczne, jak kalimba czy ukulele. Nawet najmłodsza Rozalia i pełna temperamentu Gloria aktywnie uczestniczą w rodzinnych muzykowaniach.
CZYM DLA NICH JEST MUZYKA?
Muzyka to dla rodziny Sobolewskich naturalny sposób życia i wyrażania siebie. To element scalający, źródło radości, wspólnych emocji i więzi. Towarzyszyła im od początku znajomości Michała i Olgi, a teraz łączy kolejne pokolenie. Jest nie tylko pasją, ale także przestrzenią rozwoju, terapii, twórczości i duchowości. W ich domu króluje muzyka chrześcijańska, jazz, klasyka i piosenki dziecięce, każdy członek rodziny ma przestrzeń do eksplorowania swoich własnych gustów. Dla rodziców to także ważny aspekt wychowania, wierzą, że kontakt z muzyką wspiera rozwój intelektualny i emocjonalny dzieci.
PODSUMOWANIE
Rodzina Sobolewskich to wyjątkowy przykład harmonii rodzinnej opartej na wspólnych pasjach i wartościach. Ich historia pokazuje, że muzyka może być nie tylko formą artystycznej ekspresji, ale i spoiwem rodzinnym, tradycją oraz drogą do budowania relacji i dzielenia się dobrem z innymi. Udział w projekcie muzycznym traktują jako inspirującą przygodę, szansę na wspólne przeżycia i dzielenie się radością. Ich przesłanie jest proste i piękne: śpiewajcie, grajcie, wyrażajcie siebie i dzielcie się tym z innymi.
Wywiad z rodziną [audio]
-
Wywiad z Familią SobolewskichMagdalena Hak
Wywiad z rodziną
Zapraszamy na wywiad z uczestnikami projektu Rodzinne Muzykogranie. Projekt realizowany przez Gminny Ośrodek Kultury Gminy Psary dofinansowano ze środków budżetu państwa, program rządowy Edukacja kulturalna 2025, finansowany ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z funduszu promocji kultury państwowego funduszu celowego.
MAGDA: Witamy dzisiaj rodzinę Sobolewskich, kolejną rodzinę z naszej gminy, tym razem z Sarnowa. Przywitajcie się z naszymi słuchaczami.
MICHAŁ: Dzień dobry, dzień dobry, witamy serdecznie.
MAGDA: I przedstawcie się po kolei.
MICHAŁ: To ja zacznę od siebie, może. Jestem najstarszy w tym gronie. Mam na imię Michał. No i jestem głową rodziny Sobolewskich. Dziękuję bardzo. Następni.
OLGA: No to w takim razie żona, Olga. I teraz dzieci.
LAURA: Ja jestem Laura i mam 8 lat.
AURELIA: Ja jestem Aurelia i mam 13 lat.
OLGA: Jest tu z nami również Gloria, która ma 5 lat oraz Rozalia, która ma 2 latka.
MAGDA: I jesteście rodziną,która muzykuje, która kocha grać, kocha śpiewać i dlatego przyłączyliście się do naszego projektu.
MICHAŁ: Zdecydowanie tak, ponieważ nie dość, że połączyła nas muzyka, o czym pewnie jeszcze potem powiemy, to naszą wielką pasją i hobby jest wspólne muzykowanie, wspólne granie i cieszenie się tym, że możemy wspólnie mieć jedną fantastyczną pasję, jaka nas łączy.
MAGDA: No to w takim razie powiedzcie, jak ta muzyka Was połączyła?
MICHAŁ: No więc tak, skoro tutaj małżonka na mnie patrzy, więc pozwolę sobie powiedzieć, że znamy się z moją cudowną żoną od bardzo, bardzo dawna. Połączyła nas muzyka w zasadzie w kościele w Sarnowie, ponieważ zaczęliśmy wspólnie śpiewać i taki był początek naszej znajomości, która potem na szczęście, co jest super efektem tego faktu, przerodziła się w nasze cudowne małżeństwo. Więc tak naprawdę muzyka towarzyszyła nam od początku i nas połączyła jako parę. I teraz nas łączy dalej, jeśli chodzi o nasze wspólne działania, wspólne hobby, wspólne pasje.
OLGA: Tak, jak ostatnio policzyliśmy, to chyba wyszło nam, że śpiewamy razem już od 34 lat. Od 25 tworzymy również kwartet "Bliżej Nieba" z naszymi przyjaciółmi, Beatką i Tomkiem Kriegerami. Także można powiedzieć, że nasze dzieci od początku były skazane na muzykę. Już będąc w brzuchu uczestniczyły w naszych próbach i właściwie od niemowlęctwa również siedziały z nami do późnych godzin nocnych, słuchając naszego grania, naszego muzykowania i przyłączając się.
MICHAŁ: Niektóre usypiały, tak tylko dodam. Tak przypuszczam, że niektóre utwory mogły być trochę nudne, z tego wynika, a może nie.
OLGA: To na pewno wynik później pory był.
MICHAŁ: Tak, kończyliśmy czasem próbę o dwunastej w nocy, więc to pewnie z tego wynikało.
MAGDA: No to powiedzcie, jaka muzyka króluje u was w domu? Jakie treści słuchacie najczęściej?
MICHAŁ: No w tej chwili w sumie mamy takie dwie różne, dwa różne nurty muzyczne, które nas w jakiś sposób definiują. Jeden to jest muzyka chrześcijańska dalej jako taka, ponieważ wspólnie razem śpiewamy, gramy, tworzymy kwartet "Bliżej Nieba". Natomiast z drugiej strony to jest trochę taka moja tutaj domena, czyli muzyka jazzowa, w której dość od kilku lat starałem się mocno działać, ponieważ odkryłem tę muzykę przed wielu laty i bardzo mnie pochłonęła. Więc te dwa nurty nas jakoś tam definiują pod kątem muzyczno-artystycznym również. Ale też klasyka, ponieważ nasze córki uczą się w szkole muzycznej.
OLGA: Aurelia ukończyła szkołę muzyczną pierwszego stopnia na flecie. Gra na flecie i na fortepianie. Natomiast teraz Laura ukończyła właśnie pierwszą klasę szkoły muzycznej i uczy się grać na skrzypcach.
MAGDA: No a wasza muzyka dziewczyny to też jest zbliżona do rodziców, trochę muzyki chrześcijańskiej, trochę jazzowej? Czy się wyłamujecie z tego schematu i macie swoje klimaty?
AURELIA: No, różnie.
MAGDA: Muzyka rozrywkowa wchodzi tutaj w ulubione treści?
AURELIA: No, to też na pewno, tak.
MAGDA: Jakichś artystów takich, którzy do was przemawiają stuprocentowo, wasi ukochani, taki must have w każdej playliście domowej?
OLGA: No, nasze młodsze dziewczynki, to tu zdecydowanie wszystkie dziecięce przeboje są na tapecie. Także śpiewają, tańczą. Nawet Rozalka tutaj współuczestniczy w tych zabawach. Także zdecydowanie to jest na topie u nas w ciągu dnia.
MAGDA: A co z instrumentami? Bo tutaj słyszymy Aurelia - flet, pianino. A jakie inne jeszcze instrumenty królują u Was w domu?
OLGA: Dziewczyny, chcecie coś powiedzieć? Laura, na czym grasz? Powiedz.
LAURA: Ja gram na skrzypcach.
MAGDA: Super, to jest bardzo wymagający instrument, prawda?
MICHAŁ: Mamy jeszcze ukulele.
OLGA: Mamy kalimbę.
MICHAŁ: Tak, kalimbę mamy. Mamy taki instrument dęty, który jest instrumentem elektronicznym...
OLGA: Mamy gitary…
MICHAŁ: Gitary oczywiście też, no instrumenty klawiszowe jako że z nich korzystam często, więc trochę tego jest w domu.
OLGA: Gloria jeszcze nie uczy się grać na żadnym instrumencie, ale myślę, że tu perkusja byłaby jak znalazł dla niej.
MICHAŁ: Przy jej temperamencie jak najbardziej, oczywiście.
OLGA: Natomiast śmiejemy się, że Gloria ma swój własny instrument w jamie ustnej, prawda? I umie wydawać takie dźwięki, których żadne z nas nie umie powtórzyć. Jak będzie chciała, to nam tu zaprezentuje.
MAGDA: Czyli będziesz taką ukrytą niespodzianką, która zaskoczy nas na koncercie.
OLGA: Mamy taką nadzieję (śmiech).
MAGDA: Pewnie tak będzie. No dobrze, to powiedzcie mi, bo pewnie lubicie razem ze sobą grać, śpiewać, muzykować w domu. Często to robicie?
OLGA: Rzadko, muszę powiedzieć, mamy taką okazję. Poza tym, że my tu z dziewczynkami zdecydowanie włączamy przeboje i śpiewamy, prawda? Tak, razem z telewizorem. Natomiast jeśli chodzi o takie wspólne muzykowanie, to kolędy gramy razem. I to rzeczywiście siadaliśmy w tym okresie kolędowym całą rodziną i śpiewaliśmy wszystkie kolędy po kolei.
MAGDA: Ta muzyka w waszym życiu jest ważna? To, żeby dzieciom przekazywać też tą wrażliwość muzyczną? Jest to ważny element?
MICHAŁ: Myślę, że tak. W ogóle, jeśli chodzi o rozwój dzieci pod kątem edukacji muzycznej, uważam, że są absolutnie bardziej efektywne, wydaje mi się, lepsze, jeżeli dzieci mają kontakt z muzyką, uczą się, grają, śpiewają. Dużo lepiej się rozwijają dzięki temu. I to oczywiście nie jest tylko moja opinia, ale też zapewne jest to efektem wielu badań w tym zakresie. Natomiast my widzimy, że muzyka nas scala, spaja, daje nam wspólne paliwo do tego, żeby razem ze sobą być. A więc kolejny obszar do tego, żeby przeżywać wspólnie naszą rodzinną taką jakby jedność i wspólne fajne projekty, które robimy razem.
MAGDA: Gdybyście tak jednym słowem mieli określić, czym ta muzyka dla was jest? Tutaj w wywiadach padały różne treści powietrzem, życiem. Jak to u was się definiuje?
OLGA: Myślę, że to jest w naszej rodzinie coś bardzo naturalnego, jako że to nam towarzyszy od tak wielu lat i nie wyobrażamy sobie życia bez muzyki, prawda?
DZIECI: Tak.
MAGDA: Wasze pociechy miały ułatwiony start, bo obydwoje muzykowaliście od początku. A jak to było u was w rodzinach? To też są tradycje muzyczne przekazywane z pokolenia na pokolenie, czy raczej sami musieliście odkryć te talenty?
OLGA: Jeśli chodzi o moją rodzinę, to wiem, że były takie tradycje już od pradziadka, który grał w zespole "Lutnia", bardzo słynnym w tamtych czasach, prawda? A poza tym, no właściwie byłam wychowywana na kolanach mojej babci i słuchałam tych wszystkich przyśpiewek ludowych, tych pięknych piosenek, także no zdecydowanie też czuję się związana z taką naszą tradycją i bardzo mi się te utwory podobają.
MICHAŁ: U mnie też. Pradziadek miał skrzypce. Wiem, że gdzieś tam podgrywał wcześniej. Słyszałem też, że wielu moich przodków gdzieś tam również miało okazję muzykować w różnego typu konfiguracjach, kapelach. Natomiast u mnie w domu zawsze była taka atmosfera muzyki, jako czegoś istotnego, w różnego typu okazjach. Na przykład kojarzę święta Bożego Narodzenia zawsze z zespołem "Mazowsze", ponieważ mój tata uwielbiał zespół "Mazowsze", do tej pory go słucha. Więc jak tylko słyszę utwory zespołu "Mazowsze", zaraz mi się włączają święta, jeśli chodzi o moje wspomnienia z dzieciństwa. Ale też takie podejście pewnej wrażliwości, bo to jest muzyka jakby nieodzownie łączy się z wrażliwością naszą naturalnie. I ta wrażliwość kieruje nas w kierunku sztuki, akurat w tym przypadku w kierunku muzyki. Więc w mojej rodzinie na to kładziemy nacisk, dlatego myślę, że te dwie sfery się ze sobą łączą i jedne z drugiej wynikają.
MAGDA: Macie już jakiś pomysł na Wasz występ, na Wasz koncert?
MICHAŁ: Mnóstwo (śmiech). Oczywiście, że tak. Powiem wprost, że bardzo wiele koncepcji się pojawiło w tym przypadku. Myślę, że będzie też takiego spontanu, w wyniku naszych wspólnych prób. Na co się ogromnie cieszę, ponieważ da nam to szansę być ze sobą i razem ze sobą muzykować. Ale też mam pomysły, ponieważ chcemy, żeby to wynikało z tego, co czujemy, jak widzimy muzykę, jak chcemy ją przeżywać, w jaki w sposób ekspresywny chcemy ją przedstawiać. Więc to będzie pewnie takim trochę naszym zupełnie nowym doświadczeniem.
OLGA: I żeby każdy czuł się dobrze na tej scenie, prawda? Wykonując te utwory.
MAGDA: A to będzie taki debiut dla całej Waszej rodziny? No bo Michał, tutaj muzykujecie razem z żoną, natomiast z dzieciakami występowaliście już gdzieś na scenie?
OLGA: Występowaliśmy z Aurelką. Aurelka też uczestniczyła w naszych koncertach charytatywnych kolędowych. Dziewczynki Gloria i Laura też z nami śpiewały. Natomiast zdecydowany debiut, jeśli chodzi o Rozalkę dwuletnią.
MAGDA: Najmłodszą. Tak? Macie pomysł na to, co byście chcieli nagrać w studiu nagrań, gdy pojawi się taka szansa?
MICHAŁ: Byłoby super, ponieważ w ogóle uważam, przyznam szczerze, że mamy wiele pomysłów muzycznych, ja trochę piszę różnych utworów, nawet ostatnio zdarzyło mi się kilka takich mieć pomysłów pod kątem muzyki, takiej rodzinnej typowo, dla dzieci.
OLGA: Tak, Michał komponuje, aranżuje.
MICHAŁ: Więc przypuszczam, że jeżeli taka okazja by się nadarzyła, to byłby materiał, który moglibyśmy na tej płycie zawrzeć. Byłby oczywiście materiał nasz autorski, pewnie tak by było.
MAGDA: Czyli takie nagranie płyty, nagranie utworu byłoby dla Was takim spełnieniem marzenia artystycznego troszkę?
MICHAŁ: Myślę, że tak. Pewnie będzie to też jakaś pamiątka po naszej wspólnej przygodzie muzycznej, ale jeśli komuś ta pamiątka sprawi radość i coś wniesie, to będzie nam bardzo miło z tego powodu.
MAGDA: Ale ta przygoda chyba u Was trwa już bardzo długo, tak? Ola tutaj mówiłaś, że to już…
OLGA: To już wiele dziesięcioleci.
MAGDA: Więc chyba to się nie skończy jeszcze, jak dziewczyny tutaj będą kontynuować te muzyczne tradycje?
OLGA: Taką mamy nadzieję właśnie, że przejmą ster.
MAGDA: Zaszczepiliście w nich taką potrzebę, żeby przekazywały też w przyszłości innym swoje pasje muzyczne? Myślicie, że będą to dalej przekazywać?
MICHAŁ: To znaczy, ja myślę, że to jest najcenniejsze w tym wszystkim, że będzie to wynikiem ich własnego wyboru. To znaczy, nie chcemy narzucać się, w żaden sposób takiej drogi ani takiej formy artystycznej. Natomiast jeżeli będą chciały w ten sposób siebie wyrażać muzycznie, artystycznie, no to… Znaczy, dla mnie to jest jeden z najpiękniejszych sposobów na to, żeby się wyrażać artystycznie. Jest to sposób na to, żeby w jakiś sposób też radzić sobie z rzeczywistością, która nas otacza. Bo muzyka to nie tylko artyzm, to po prostu sposób na to, żeby życie miało sens, było kolorowe, miało jakiś swój własny klimat. Jeżeli będą chciały w przyszłości przez muzykę wyrażać siebie, to będziemy czuli się spełnionymi rodzicami w tym zakresie, oczywiście.
MAGDA: Są jakieś gatunki muzyczne, które są dla Was wyzwaniem, do których musicie przekonywa się, żeby je zaśpiewać? Tutaj czasami w wywiadach padało disco polo.
MICHAŁ: Nie, znaczy powiem tak, jeśli chodzi o gatunki muzyczne, w ogóle uważam, że każdy z nich ma swój czas, swoje miejsce. I jakby nie wartościując żadnej muzyki, bo każda z nich jest cenna i coś wnosi w naszą kulturę. Nawet jakby tutaj mówiąc disco polo, uważam, że jest to muzyka bardzo potrzebna, na przykład podczas imprez, wesel, różnego typu zabaw. Świetnie się sprawdza, więc ja absolutnie nie jestem przeciwnikiem, wręcz przeciwnie, uważam, że ta muzyka ma niesamowity swój potencjał. Natomiast dla mnie wyzwaniem zawsze było wejście w nową formę ekspresji. A więc wyzwaniem będzie na pewno to, żebyśmy wspólnie razem stworzyli fajną kapelę, żeby ten występ miał sens, był też czymś cennym dla słuchacza, coś wniósł. Natomiast bardziej patrzę na to nie jako wyzwanie, a jako na przygodę i jako na taką formę wspólnego tworzenia, a więc takiego podejścia bardziej kreatywnego niż pod kątem celu projektu.
MAGDA: Czyli odpowiedziałeś poniekąd na pytanie, które chciałam zadać, czyli to, czy udział w projekcie jest dla Was wyzwaniem. Wyzwaniem, spełnieniem marzenia, dopełnieniem takim waszej kariery troszeczkę?
MICHAŁ: Zawsze. Zawsze jest wyzwaniem.
OLGA: No, każdy występ, tak. Ale myślę, że przede wszystkim jest taką fajną przygodą, którą chcemy razem przeżywać.
MAGDA: To wspólne przeżywanie muzyki jest ważne u Was w rodzinie, w Waszym domu? Łączy?
MICHAŁ: Tak, tak, jest ważne. Jest to jeden z najbardziej istotnych elementów, jeśli chodzi o nasze wspólne bycie ze sobą jako rodziny, jako osób tworzących też coś więcej niż tylko, jak to mówią, gospodarstwo domowe. Ale myślę, że mentalnie muzyka daje nam przestrzeń do tego, żeby się wyrażać, żeby ze sobą coś tworzyć. To jest bezcenne.
MAGDA: A macie takie przesłanie, które chcielibyście przekazać słuchaczom, widzom podczas koncertu?
MICHAŁ: Oczywiście...Śpiewajcie, grajcie, słuchajcie muzyki, wyrażajcie siebie w każdy możliwy sposób, bo jesteście absolutnie wyjątkowi i dajcie światu się poznać.
OLGA: Mamy nadzieję, że uda nam się przekazać jakieś pozytywne emocje. Dużo radości. Także o to nam chodzi.
MAGDA: Super. Słuchajcie, dziękuję Wam bardzo serdecznie. Dziewczyny tutaj się powoli szykują do koncertów, rozgrzewają swoje głosy...(śmiech) O właśnie, a jakiś element taneczny? Bo tu widać, że dziewczyny pełne energii są?
OLGA: Koniecznie, na pewno.
MICHAŁ: Myślę, że to wyjdzie samo z siebie, jeśli chodzi o tańce na scenie… Także jak widać tutaj dziewczyny szaleją… Mają pewną wprawkę dzisiaj… Natomiast tak, pewnie tak…
MAGDA: Czyli podczas swojego występu dopuszczacie pewną formę wolnej kreacji, artystycznego ducha. Wy zrobicie swoje muzycznie, a dziewczyny zaszaleją na scenie.
OLGA: Tak, myślę, że dadzą się ponieść zdecydowanie (śmiech).
MAGDA: Fajnie. Dziękuję Wam bardzo serdecznie. Oczywiście życzę Wam powodzenia. No i spotykamy się na koncertach. Do usłyszenia.
MICHAŁ i OLGA: Dziękujemy i do zobaczenia. Zapraszamy.